Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sutasz-Broszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sutasz-Broszki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 lutego 2014

Agat w liściach i bransoletka.

Dość długo zajęło mi zrobienie kolejnego zamówienia, a to głównie przez problemy zdrowotne. Mam nadzieję, że jeszcze trochę i wszystko wróci do normy, a koraliki i malowanie nadal będą mnie tylko i wyłącznie relaksowały.
Tym razem agat został opleciony sznureczkami na kształt liści. Broszkę w sumie można nosić tak i odwrotnie...



Do broszki miała być także bransoletka. Pierwszy raz nawlekałam taką sekwencję na gąsienicę. Schemat wg.Weraph. Oczywiście bardzo podoba mi się fakt, że można nosić ja na dwa sposoby.





i jeszcze w komplecie...


W zasadzie jeszcze tylko został mi jeden komplet biżuteryjny do skończenia  i mogę śmiało zabrać się za malowanie jajek...Co prawda mam wielki dylemat na jaką technikę postawić w tym roku.
Dziękuję za miłe komentarze i pozdrawiam wszystkich zaglądających.

czwartek, 23 stycznia 2014

Babuszkowa broszka..

Dla mojej kochanej babci zrobiłam sutaszową broszkę. Kamea, czarne onyksy i koraliki toho. Zasadnicze pytanie tylko brzmi: czy się spodoba?




Obecnie jestem w trakcie robienia naszyjnika sutaszowego i mam nadzieję, że wystarczy mi cierpliwości.
Będzie czerwień i kryształy, czyli w sam raz do małej czarnej. Trzymajcie kciuki !!!

środa, 9 października 2013

Rudy.

"Przyszła jesień do fryzjera,
Proszę mną się zająć teraz.
Lato miało włosy złote,
Ja na rude mam ochotę.

Mówi fryzjer: Rzeczywiście!
Dookoła rude liście,
Rude drzewa, rude krzaki,
Chyba modny kolor taki! (...)"

Ja jednak wolę żyć z przeświadczeniem, że mężczyźni jednak wolą blondynki. Ale biżuteria jak najbardziej dziś na rudo, a jakże!!!
Kolejna sutaszowa sowa z piaskiem pustyni, ale tym razem bardziej dopracowana..no przynajmniej tak mi się wydaje.



I tradycyjnie bransoletka i kolczyki także w barwach jesiennych.


Kolczyki miały być kuleczki jednak zdecydowałam się na rurki z zawieszkami w kształcie sowy.





piątek, 8 marca 2013

Cytrynowy limonek czyli szczęśliwe chwile to motyle...

Jeden motyl wiosny nie czyni, ale może być całkiem miłym wiosennym dodatkiem do żakietu lub bluzki. Przynajmniej taki był zamysł. Limonek niestety w trakcie pracy okazał się mała zagwozdką, ponieważ skrzydła musiałam zrobić jako lustrzane odbicia.Wykorzystałam howlit, nomen omen pierwotnie zakupiony do kolczyków i  koraliki Toho, całość natomiast podklejona jest filcem.


...i jeszcze małe zbliżenie




Cytrynowego limonka zgłaszam do Wyzwania Szuflady.



Zresztą zobaczcie on gdzieś tam jest...ot i poleciał.

sobota, 22 grudnia 2012

AGAt i Noc Kairu..ostatnie broszki w tym roku;-))

Dziś skończyłam już pakować ostatnie prezenty.Niestety publikacja decoupagowych robótek dopiero po Świętach z wiadomych względów. Po raz ostatni w tym roku przedstawiam Wam moje broszki sutaszowe. Tym razem postawiłam na agat i noc Kairu i całkowicie poniosła mnie spontaniczność i fantazja w plątaniu sznurków.Ponieważ i tak wszystkie jesteśmy w trakcie przedświątecznej gorączki więc voila:


Agat w szarościach...


..i w odcieniach fioletu..

Noc Kairu ma debiutanckie zawijaski i całość musiała pasować do brązowego szaliczka...


Nie pozostaje mi nic innego na koniec jak złożyć wszystkim  moim koleżankom blogowym Zdrowych i rodzinnych Świąt.W tym roku nie było świątecznej atmosfery na moim blogu,ale nadrobię to w przyszłym roku.Pewnie aby zdążyć z wszystkim, już po wakacjach trzeba było by zacząć robić bombki.
Trzymajcie się ciepło dziewczyny.

czwartek, 13 grudnia 2012

Piasek pustyni i howlit.

Dziś dwie broszki sutaszowe w brązie i ciepłym różu. Howlit w roli głównej i kamień imitujący kolor piasku na pustyni.Trening czyni Mistrza i śmiało mogę powiedzieć, że coraz lepiej mi się sutaszuje.
Będą pięknym prezentem gwiazdkowym.


...i jeszcze małe zbliżenie każdej broszki:



Tymczasem już straciłam nadzieję na świąteczny nastrój na moim blogu.W tym roku to zwyczajnie oddałam serce sznurkom sutasz...
Dziękuję oczywiście moim wszystkim obserwatorkom za miłe komentarze.
Życzę wszystkim miłego weekendu.

czwartek, 6 grudnia 2012

Zakręcony błękit.

Tak całkowicie się zgadzam zanudzam  was kolejną broszką.Tym razem jest nieźle zakręcona i można powiedzieć autorska. Jak zaczynam szyć nie planuję jak będzie wyglądać.Zazwyczaj wszystko wychodzi w praniu.Mimo  atmosfery świątecznej panującej już na większości blogach, śmiało mogę powiedzieć, że jeszcze jej nie czuję..tej magii świątecznej.Choć może w weekend przynajmniej zapachnie u nas w domu świętami..wiadomo najwyższa pora na pieczenie pierniczków.


Cały urok polega na tym, że zmieniając orientację całkowicie zmienia się i broszka prawda?


Tymczasem już powstaje kolejna..w odcieniach brązu...wiem Jestem monotematyczna;-)))hhehe.

Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które czasem coś tu miłego napiszą.
Dziękuję Wam bardzo serdecznie.

poniedziałek, 26 listopada 2012

Poddaje się nie mówię więcej już nic..

"Kiedyś coś na pewno obiecałaś  mi, kiedyś coś na pewno pamiętam jak dziś, łąkę pełną maków zabierzesz mnie tam, stokrotka, stokrotka, stokrotka.."
Moja ulubiona piosenka.Idealnie pasuje do moich dwóch ostatnich broszek.Oczywiście stokrotkę sobie zostawiam, a maki dziś powędrowały do swojej nowej właścicielki.


I jeszcze małe zbliżenia. Zakochałam się w filcowych cudach i już nie mogę się doczekać kiedy wreszcie "pofilcuję" na mokro.




Tymczasem dostałam kolejne wyróżnienie od Anety z http://bella-handmade.blogspot.com/. Dziękuję bardzo i jestem tym razem mile zaskoczona, że doceniła moje prace jak dla mnie Mistrzyni sutaszu, której prace oczywiście podziwiam.Ale to spowodowało, że jestem teraz pod ścianą i muszę wraz z moimi zaległościami nominować aż 33 blogi.No to do Świąt mnie pewnikiem zejdzie...Więc jak w poście "poddaję się nie mówię więcej już nic", ale postaram się i może na początek jedenaście...


1.http://smakczasu.blogspot.com/- za bombki i lampiony świąteczne, które podziwiam...
2.http://editdecoupage.blogspot.com/- za piękne decoupagowe motywy.
3.http://fabrykantkaaniolkow.blogspot.com/- za anielskie cuda.
4.http://cypripedium-art.blogspot.com/- za inspiracje sutaszowe.
5.http://ewadecu.blogspot.com/- ponownie z piękne bombki i lampiony.
6.http://koralart.blogspot.com/- za sutaszowe cudne zawijaski.
7.http://isaveta.blogspot.com/- z różnorodność form i cudną broszkę.
8.http://pasjetworzenia.blogspot.com/- za kreatywność i piękne broszki.
9.http://wstrefieciszy.blogspot.com/-chyba najbardziej za aktywność na blogu..nie mogę nadążyć w czytaniu wszystkich postów no  i wiadomo kreatywność.
10.http://mojetakietam.blogspot.com/ -za biżuteryjne cudeńka.
11.http://sutasz-przy-nocnej-lampce.blogspot.com/- bo tak perfekcyjnie chciałabym kiedyś sutaszować.

uff...a to dopiero 1/3.Ale słowo sukcesywnie nadrobię zaległości w najbliższym czasie.
Do miłego następnym razem...



wtorek, 20 listopada 2012

Żmijka...

Miał być wężyk albo żmijka, ale podobno budzi zupełnie inne skojarzenia.Nieważne i tak będę ją nosić.Grunt, że poćwiczyłam zawijaski.Weny twórczej brak ale może w kolejnym poście będzie ciut lepiej.


Pozdrawiam Ciepło moje obserwatorki.

piątek, 16 listopada 2012

W perły zmienić deszcz...

W sumie to nie wiem dlaczego akurat ten tytuł skojarzył mi się z dzisiejszą broszką.Może dlatego, że jest zrobiona z masy perłowej i w dodatku jeszcze ozdobiona perłami.Robię się monotematyczna i przeglądając swoje wpisy i prace doszłam do wniosku, że przydałaby się jakaś zmiana lub zmiany. Mniejsza z tym.
Póki co efekt niespokojnych rąk i odstresowania po pracy zaowocował zakręconą broszką w kolorze blue.


I jeszcze zbliżenie...



Generalnie mam duże tyły jeśli chodzi o ozdoby świąteczne.Bombki właściwie tylko pomalowałam białą farbą i czekają sobie w kolejce.
Dostałam jeszcze kolejne wyróżnienie od J. Kochana bardzo serdecznie Ci dziękuję.


Oczywiście wszystkie zaległości nadrobię w najbliższym czasie.

Tymczasem niby połowa listopada, a u nas już renifery św.Mikołaja w pełnej gotowości.


Efekt twórczej pracy moich Chłopców. Jak tak dalej pójdzie to będę musiała się przebranżowić i spełniać się kulinarnie.Oczywiście ciasteczka rozkoszne.
Pozdrawiam i miłego weekendu.


środa, 7 listopada 2012

Broszko-kwiat.

Zauważyłam dziwną zależność między poziomem frustracji, a weną twórczą.Okazuje się, że im bardziej przychodzę z pracy zmęczona tym chętniej siadam, wyciszam się i szyję broszki.Całkowicie spontaniczna i tylko szkoda, że znowu w tonacji fioletowej. Nie mniej jednak broszko-kwiat wygląda tak:



Tym wykorzystałam "Smartfon" kolegi i mam nadzieję, że poprawiła się jakość zdjęcia,  no i oczywiście teraz w jakimś lepszym świetle widać te moje zawijaski.
Ponieważ zaopatrzyłam się dzisiaj w nowe sznureczki, to następnym razem będzie coś w tonacji zielonej...no tylko musi mnie ktoś porządnie w pracy wkurzyć..heheheh;-)

Dziękuję Wam kochane za wszystkie te cudowne komentarze...Nie ma jak wsparcie i zrozumienie w dzisiejszych czasach, a tego chyba bardzo mi brakuje.
Pozdrawiam Was ciepło.




niedziela, 4 listopada 2012

Róża z masy perłowej.

W pełni wykorzystałam te parę dni wolnego i dziś skończyłam wisiorek.Motywem przewodnim jest pastylka z masy perłowej.Może w tonacji kolorystycznej podobny jest do mojego "szczawiku" z poprzedniego posta, ale już samo wszywanie tych małych kuleczek było nie lada wyzwaniem.Aby stworzyć coś inszego muszę koniecznie uzupełnić zapasy sutaszowych sznureczków.Tymczasem wspomniany wisiorek prezentuje się tak;-)


Witam moje nowe obserwatorki dziękując za miłe komentarze.

Tymczasem jutro przynajmniej jak dla mnie  wraca codzienność..i byle do kolejnego długiego weekendu..choć będę musiała pewnie na niego poczekać aż do grudnia.
Miłego popołudnia.


piątek, 2 listopada 2012

Prawie konwalia...

Zgodnie z projektem miała być konwaliowa broszka.Zielone liście, łodyszki i białe konwaliowe dzwoneczki.Ponieważ miałam tylko takie sznurki sutaszowe, co w połączeniu z przypływem weny twórczej i odrobiną czasu dla siebie -to dało broszkę nazwijmy ją dzwoneczki szczawiu;-)))No tak, bo kwiaty to jeszcze przypominają dzwonki konwaliowe, ale liście to istne odzwierciedlenie szczawiku.
W gruncie rzeczy i tak jestem zadowolona bo i tak będzie pasować ponieważ większość szali i dodatków jest właśnie w odcieniach fioletu;-)) A na konwalię jeszcze kiedyś przyjdzie czas.



Dziękuję wszystkim moim czytelniczkom.Jest mi niezmiernie miło, że tak dużo komentarzy pojawia się pod moimi pracami.
Pozdrawiam ciepło i zmykam tworzyć kolejną broszkę...

czwartek, 18 października 2012

"W żółtych płomieniach liści..."

Jest właśnie w barwach jesieni i w dodatku udało mi się zrobić dość ładne zdjęcia.Wróciłam do swoich sutaszowych robótek.Tym razem staram się podszkolić się w zawijaskach i kółeczkach.
Bardzo chciałam Wam dziewczyny podziękować za miłe komentarze pod ostatnim postem.Nie wiem dlaczego ale już od dłuższego czasu słyszę, że jednak powinnam rozwinąć skrzydła i może realizować jakieś małe zlecenia, a nie tylko obdarowywać swoich znajomych.Nawet już w głowie zrodziło mi się parę pomysłów, ale jak to zawsze u mnie na wszystko kiedyś przyjdzie pora.
Póki co to dodaje mi skrzydeł...

i jeszcze małe zbliżenie...


NA dziś tylko broszka..a może aż broszka;-) Miłego i słonecznego weekendu bo taki własnie ma być..

niedziela, 7 października 2012

Broszka, lampiony i zakładka...

Zostałam pełnoetatową mamą, czyli wreszcie doczekałam się całego etatu w pracy.Oczywiście jak widać ma to wpływ na moje blogowanie, bo choć odwiedzam Was dziewczyny to czasu na robótki starcza tylko w weekendy.Ale teraz dopiero czuję jak mnie to uspokaja i pozwala wyciszyć, więc może i prace będą coraz bardziej ładniejsze? Po za tym wiadomo jak to dzieciakami bywa, trzeba dopilnować aby lekcje były odrobione.W weekend  robiliśmy z Młodszym synkiem z nakrętek Eko-zabawkę- wyszła zabawna ciufcia;-)w dodatku ślubowanie Starszego synka i tak to czas biegnie mi szybciej niż wcześniej.
Ale wróciłam do moich sutaszy i powstała broszka w kolorze nieba na imieniny dla mojej cioci...


 i jeszcze takie zdjęcie..bo ciągle jakieś problemy techniczne z aparatem...


Dawno temu zrobiłam jeszcze dwa lampiony oklejone papierem ryżowym i z motywem serwetkowym.Staram się nie powielać motywów, dlatego ciężko doszukać się identycznych prac.Ale może właśnie to w decoupage jest najfajniejsze.




I na koniec zakładka do książki...czyli wreszcie coś dla Siebie.Teraz dużo czasu zajmują mi dojazdy do pracy.Z jednej strony lawendowo, a drugiej niespełnione marzenie czyli Paryż...ale przynajmniej zawsze mam jego namiastkę przy sobie.




Pozdrawiam nowe obserwatorki i dziękuję za miłe komentarze.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Sutaszowy komplet.

W niedzielę oddalam się twórczemu plątaniu sznureczków i koralików.Ponieważ ostatni tydzień minął na wyczekiwaniu kolejnego członka naszej rodziny, a tu dalej nic więc musiałam trochę oderwać myśli.
W zamyśle było coś innego, ale jak to w tracie pracy wyszło coś mniej więcej w takim stylu.


                 Sutaszowo-tęczowy  komplet biżuterii z perłą w tle;-)


Kolczyki z perełką i na wkrętkach są kolorowym i subtelnym dodatkiem w te mroźne dni.


   Wisiorek może być również noszony jako broszka.
  Powinnam napisać... Broszka Faraona...jakoś tak mi  to przypomina...hehe;-)

piątek, 21 października 2011

Niebieskie..oczko.....

Widzę, że powoli zaczyna się robić świątecznie na innych blogach.Nie powiem ja tez jak nigdy zaczynam odliczać do Świąt.Póki co wpadłam w szał frywolitkowych bombek-czekają tylko na sesję zdjęciową.Jak tylko zostanie usunięta awaria mojego komputera to wrzucę swoje pierwsze bombki.Kolczyki frywolitkowe też skończyłam ale wiadomo złośliwość rzeczy martwych.Dziś wrzucam tylko sutaszową broszkę.Można ją też nosić jak wisiorek.Najważniejsze, że koleżanki Cioci z pracy były oczarowane..a co mi tam trochę sobie posłodzę.Zresztą kto ma nas docenić jak nie zrobimy czasem tego sami;-)))

                                     
                                         Niebieska sutaszowa broszka;-)

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Perła w niebieskim i tulipanowe pudełeczko.

Trafić w gust kobiety jest czymś bardzo ale to bardzo trudnym.Zrobiłam broszkę -tradycyjnie w odcieniach niebieskiego.Nie nacieszyłam się nią długo, bo spodobała się bratowej.Trochę mnie to podbudowało.Dostałam też zlecenie na bransoletkę i kolczyki w róże-właśnie się za nie zabieram.No i pudełeczko po kwiatowym balsamie zrobiłam w tulipanowy motyw.Najważniejsze, że po otwarciu pachnie wiosną i to moje cieniowanie...hmm wreszcie powoli zaczynam czuć ten klimat.

                                           Niebiesko perłowy sutasz;-)
                         


                                         Pudełeczko w tulipany ;-)

środa, 27 lipca 2011

Jaspis w roli głównej.

Pada ciągle pada.Urlop spędzam na różnościach a la sutasz.Cierpliwie i bardzo dokładnie starałam się jak mogłam.Tym razem pokusiłam się o różne zawijaski.Jaspis wśród niebieskich turkusików i szklanych korali stanowił motyw przewodni całej aranżacji.Całość jest przyszyta na filcu do dużej agrafki.Najważniejszy jest końcowy efekt.Teraz myślę zrobić w podobnej intonacji bransoletkę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...