Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 stycznia 2014

Light pink, zima w kieliszku i renierki-Ani.

Witam wszystkich serdecznie w Nowym Roku;-) Cieszę się, że kolejny już rok będę mogła realizować swoje pomysły prowadząc dalej mojego bloga i jednocześnie podziwiać wszystkie cudeńka na waszych blogach. Ja zaczęłam rok trochę niefortunnie, bo od anginy, także póki co natchnienia i siły brak na sutaszowanie.
Udało mi się dokończyć tylko kolczyki w tonacji ciemnego różu.




Jeszcze przed świętami ostatnim rzutem na taśmę udało mi się zrobić zimowy pejzaż w kieliszku, a to tylko dlatego, że w hurtowni zwyczajnie zabrakło już bombek. Bardzo okazyjnie prezentował się na wigilijnym stole, każdy zerkał i choć na chwilę miał namiastkę zimy...




Na konie pokażę Wam jeszcze cudne reniferki jakie dostałam od jednej blogowej koleżanki Ani, u której nie tylko takie cudeńka mnie zachwycają, ale także precyzyjny i finezyjny sutasz...zresztą zobaczcie sami..


Są rozkoszne.Dziękuję Aniu raz jeszcze...

Jeszcze raz wszystkiego dobrego w Nowym Roku;-)))

poniedziałek, 14 października 2013

Koralowe gody, łabędzie i plażowe pierniczki.

Bardzo dużo czasu poświęciłam na ten naszyjnik.Koral jako kamień  idealnie pasował na prezent z okazji koralowych godów.Kamień opleciony jest koralikami toho w technice haftu koralikowego.Całość umieszczona na biało-srebrnym sznurze koralikowym z domieszką czerwieni.






Dodatkowo na 35 rocznicę ślubu zrobiłam z białych ręczników dwa łabędzie.Są one symbolem miłości i wierności i jako jedyne ptaki łączą się w pary na całe życie.




Ponieważ obchody koralowych godów zbiegły się z 60-tymi  urodzinami zrobiłam dość nietypowy prezent. Sam solenizant ma duże i czasem bardzo pikantne poczucie humoru. Upiekłam więc  60 pierniczków w kształcie ...no właśnie zobaczcie sami...do tego lukier i tak powstały plażowe pierniczki. I nie bynajmniej, że Solenizant to już stary piernik tylko na osłodę jeszcze ... to tylko w takiej formie...




środa, 2 października 2013

www.Andrzej.30

Długo myślałam nad prezentem urodzinowym dla mojego brata-informatyka. Na małe buteleczki różnokolorowych wódek nakleiłam ze starej klawiatury literki, które utworzyły napis ANDRZEJ 30. Dodatkowo były jeszcze 3 klawisze: CTRL, ALT, DEL. Całość była umieszczona w ocynkowanym wiaderku, z wrzosami. Jednym słowem powstało Wrzosowe Wiadro Wódki czyli www.andrzej.30
 :)
Dopełnieniem stały się życzenia : "CTRLoluj swoje zachowanie, szukaj ALTernatywnych rozwiązań i DELektuj się każda chwilą!!!

Jeszcze raz wszystkiego najlepszego;)))




...i jeszcze mój pierwszy kolaż ...



wtorek, 18 września 2012

Słoneczniki i nie tylko...

Na koniec lata  do sypialni koleżanki zrobiłam świeczniki z motywem słoneczników.Chyba coraz lepiej idzie mi cieniowanie...lub może tak mi się tylko wydaje.


Dziś krótko ale pokaże wam jeszcze nietypowe okazy z działki...



Jeszcze raz dziękuję wszystkim za komentarze pod ostatnim postem i witam nowe obserwatorki.
Pozdrawiam i miłego wieczorku.

czwartek, 5 lipca 2012

Ozdoba na świeczkę.

Dopadła mnie niemoc twórcza, pewnie przez te upały.Podziwiam was dziewczyny, bo na niektórych blogach takie cuda i cudeńka.Dziś tylko ozdoba na świeczkę (pomysł z Twórczych Inspiracji) a to tylko i wyłącznie dlatego, że znowu ma to być na prezent.
Mocy przybywaj i pozwól mi tworzyć moje sutaszki i decoupagowe różności!!!!


środa, 20 czerwca 2012

Na wieczór panieński.

Dla mojej koleżanki na wieczór panieński musiałam wymyślić coś oryginalnego.Postanowiłam ozdobić wałek do ciasta i napisanie wszystkich wywodów zajęło mi wnet pół soboty;-)Ale warto było...
Wzorowałam się troszkę na blogu handmadebywisnia.


A teraz moje pierwsze większe próby pisania ...



...i wiadomo czego nie może zabraknąć oczywiście...winka...a wykonanie już zupełnie autorskie....


....i jeszcze buteleczka z drugiej strony...



sobota, 2 czerwca 2012

Guido, lampion i niebieski koszyczek.

Zrobiłam na dzień dziecka chłopcom podstawki pod kubeczki.Oczywiście pierwsza próba napisania czegoś farbami stanowiła małe wyzwanie.Ale jakoś się udało, kolejne będą bardziej precyzyjne.Z drugiej strony jest    Luigi..jednak mama zapomniała zrobić fotki;-)


Jeszcze kolejny lampion z motywem niczym z filmu "Pożegnanie z Afryką";-) Nawiązujący także do niedawno obchodzonego Dnia Matki.


A propos Dnia Mamy to w tym roku mój starszy syn w przedszkolu robił  (oczywiście z pomocą pani) koszyczek ze słodkościami.Oczywiście nie było by w tym nic dziwnego jak nie pomysł z czego jest koszyczek zrobiony..mianowicie mydło, wstążka i szpilki..zobaczcie jaki efekt;


;-)

poniedziałek, 28 maja 2012

Cytryny i małe wyzwanie;-)

Od dawna chodziły za mną podkładki pod kubki.Okazja była więc na szybko postawiłam na motyw cytrynowy.Po raz pierwszy próbowałam cieniować przestrzeń wokół motywu pędzlem i rozrobionymi farbkami-bez rozcierania.Byłam zadowolona z efektu bo wreszcie chyba zrozumiałam o co chodzi, chociaż może to też  dzięki radom Asi odnośnie mieszania farb.


Podkładki i serwetnik ze słoneczkiem w tle ;-)


Ponieważ ostatnio mój kolega z pracy obchodził 30-stkę, dostałam bojowe zadanie wymyślić coś oryginalnego.Ponieważ to taki Loverboy więc na wiatraczku z kwiatuszka przymocowałam panią ( musiałam ją tutaj ocenzurować) i cyferki 3 i 0 a  całość była na na pejczu z przypiętymi piórkami.W środku jeszcze parę kwiatków z papierowych euro i "niezbędników" mężczyzny.Długo zastanawiałam się czy to pokazać, ponieważ prezent jest w gruncie rzeczy bardzo erotyczny, ale  podobał się głównie za pomysłowość więc zaryzykowałam.


wtorek, 10 kwietnia 2012

Takie różności...

Jeszcze przed świętami na dwie różne okazje powstały takie to różności.Słodkie drzewko szczęścia  i kartka na rocznice ślubu dla moich rodziców.


Drzewko  zawierało 33 cukiereczki, a kartka no może "prawie" scrapowa"...ale następne będą lepsze;-)

     
Oczywiście tort pieluszkowy dla mojego kochanego Karolka z okazji "kcin" jak to mówi mój Szymuś.Jeszcze na górze miał dołączony emblemat z imieniem i datą chrztu, niestety już tego nie uwieczniłam.


I na koniec organtynowa broszka do płaszczyka zrobiona dosłownie w ostatniej chwili...

wtorek, 14 lutego 2012

Zabawa podaj dalej...same zobaczcie co jeszcze...

Zostałam zaproszona do zabawy z serii podaj dalej, w której trzeba podać pięć kosmetyków bez których nie wychodzisz z domu.

1.Tusz do rzęs-zazwyczaj jest to Lash milionare Miss Sporty.
2.Antyperspirant Dove.
3.Podkład matujący Soraya.
4.Błyszczyk do ust.
5.Ulubione perfumy Far Away.
Szybkość netu mnie dziś rozbraja więc podaruję sobie zdjęcia nie mniej jednak mam nadzieję, że wybaczycie.
A do Zabawy zaprosiła mnie kobieta o nieprzeciętnym talencie i moja blogowa koleżanka Paulinka z blogu http://artysto-tworz-nie-gadaj.blogspot.com/, której blog oczywiście gorąco wszystkim polecam.


Zasady są proste i tak:
-podaj 5 kosmetyków bez których nie wychodzisz z domu.
-podaj nazwy firm lub możesz dodać zdjęcia.
-podaj informację kto zaprosił Cię do zabawy
-zaproś 5 blogowiczek.

Miło mi będzie zaprosić do zabawy
1.Agnieszkę  z http://robotkowezaciszeagi.blogspot.com/
2.Agnieszkę z http://agagbu.blogspot.com/
3.Patrycję z http://milczenie-nitek.blogspot.com/
4.Anioły Anielki z http://aniolyanielki.blogspot.com/
5.Marzenę z http://dommarzi.blogspot.com/

A na koniec walentynka która dostałam od mojego syna..


                                  ....i najlepsze w tym wszystkim jest to, że po raz pierwszy te słowa usłyszałam dokładnie pięć lat temu...też w Walentynki.

poniedziałek, 6 lutego 2012

Pieluszkowo;-)

Świeżo upieczona ciocia ostatnio nic tylko pochłonięta była witaniem  małego siostrzeńca.W efekcie powstał wózek pieluszkowy.Może nie debiutancki bo dwa lata temu robiłam zamek z pieluszek dla mojego chrześniaka.Efekty zobaczcie same.


                      Nowa fura mojego Karolka czyli pieluszkowy wózek ;-)

                                         
                             A tak wyglądał zamek króla Artura;-)))

Nie pozostaje mi teraz nic innego jak wrócić do moich jeszcze nie skończonych prac;-)
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam wszystkie blogowiczki.
No i wreszcie zapisałam się na jakieś candy..jak na rasową blondynkę przystało-coś mi się nie chciało podlinkować;-)))Ach...człowiek uczy się całe życie...z wyjątkiem lat szkolnych;-))))

środa, 1 lutego 2012

Skarpetkowe róże ...

Yupi!!!Zostałam dziś  po raz drugi ciocią.Radość i szczęście z narodzin-bezcenne.
Zrobiłam tylko na szybko bukiecik dla świeżo upieczonej mamy czyli mojej siostry.
Dla Mojego kochanego Karolka też będzie mega wielka niespodzianka..ale to już następnym razem.


Bukiecik z niebieskich róż złożonych ze skarpetek i niebieskie kryształki w środku.;-)

wtorek, 20 grudnia 2011

i jeszcze takie lampiony...

Nie mogło zabraknąć na moich lampionach oczywiście motywu z reniferkami.Jest tyle motywów świątecznych, że aż czasem trudno się zdecydować co byłoby najbardziej pomysłowe.


Oczywiście jeszcze mam w planach bombki decu i tylko nie wiem czy zdążę.Ale stroik, no powiedzmy może nie jakiś wykwintny, ale jakże pachnący igliwiem, goździkami i wanilią oraz słodkimi ciasteczkami- rzekomo taki zapach mają świeczki już zdobi nasz świąteczny stół.

środa, 14 grudnia 2011

Świąteczne lampiony i pierniczki;-)

No wreszcie dopadłam komputer i dziś moje debiutanckie lampiony.Co prawda kolejne są już prawie polakierowane i jeszcze je tylko muszę ozdobić.Staram się by każdy był inny, by każdy był wyjątkowy.Jednak wieczorkiem( choć wiadomo zdjęcie i tak tego nie odzwierciedli) to i tak już można powiedzieć, że wyczarowaliśmy nastrój świąteczny.A ponieważ święta bez piernika są jak okręt bez sternika ,to wczoraj z chłopcami upiekliśmy już świąteczne pierniczki.Także nawet już zapachniało świętami...a efekty zobaczcie same;-))

                       
                               Świąteczne lampiony -efekt nocą ;-)

             
                    i lampiony w świetle dziennym....


Na koniec wałkowane, wycinane , pieczone i malowane lukrem słodkie pierniczki  robione  przez dwóch moich małych kucharzy z niewielką pomocą mamy;-)

sobota, 15 października 2011

Zielone szkiełka ...

Chyba się troszkę "rozfrywolitkowałam" ;-) Miało być bardziej ambitnie tymczasem było zapotrzebowanie na coś podobnego jak ostatni bursztynowy naszyjnik.Mimo, że technika odwróconych kółeczek nie jest skomplikowana, to w połączeniu z różnymi koralikami można uzyskać całkiem ciekawe efekty.


                                               Frywolitkowo-koralikowy naszyjnik ;-)


Ostatnio moja babcia stwierdziła, że ja to potrafię coś czasem z niczego zrobić.Jest w tym troszkę racji.Starą przetartą czarną torebkę wiadomo-ulubioną  z racji tego, że można tam wszystko pomieścić postanowiłam troszeczkę odnowić.Wystarczyła kolorowa husta w kwiaty, maszyna do szycia i odrobina cierpliwości.Ale za to będzie troszkę rozweselać te jesienne dni i wieczory.

                              
                                         Torebka z motywem różanym;-)

czwartek, 29 września 2011

Aniołek, koronki i debiut filcowy.

"Doświadczenie to imię jakie ludzie nadają swoim błędom" (Oscar Wilde).
Z pewnością jeszcze sporo błędów  zrobię w tych moich różnościach decoupagowych.Ale i tak z perspektywy czasu widać jak bardzo pierwsze prace różnią się od tego co robię teraz.Do ideału wiadomo daleka droga.Małe plastikowe pudełeczko obkleiłam motywem w koroneczki.Kolejne pudełeczko jest z aniołkiem.No i poczyniłam pierwsze próby z filcu.Trzy proste kwiatki i parę listków i wyszła taka sobie jesienna broszka.

                                     Koronkowe pudełeczko ;-)


                                    Anioły czasem schodzą na ziemię ;-)


                                           Broszka z filcu ;-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...