Sporo ostatnio się dzieje w moim życiu, więc na dłubaniny brakuje wciąż czasu. Poczyniłam "sowi zestaw" dla mojej kochanej Chrzestnej i myślę, że najwyższa już pora zacząć myśleć o bombkach choinkowych.
Komplet składał się z trzech świeczników, podkładek pod kubeczki oraz chustecznika. Zresztą te wesołe sowy, to nawet już w czapeczkach zimowych były;))
Na początek świeczniki...
...i podkładki
i chustecznik...
Zrobiłam też skarbonkę dla synka mojej koleżanki, która później stanowiła element składowy pewnego pojazdu...
..i Quad Pawełka w całej okazałości;)))
A dla wytrwałych jesień w obiektywie...