Kupiłam na prezent ślubny dwie filiżanki.Ponieważ były w bardzo smutnym brązowym pudełeczku, postanowiłam nadać im akcent ślubny.Po raz pierwszy wykorzystałam ramkę wiktoriańską oraz motyw druku na papierze ryżowym.Miałam obawy jak to wyjdzie po pomalowaniu werniksem, ale na szczęście się nie rozmazało.Pod pudełeczkiem przykleiłam ozdobna koronkę.Moje pierwsze pudełeczko ślubne uważam za uwieńczone sukcesem.
Cytat z piosenki Ireny Santor: "Herbatka we dwoje" pasuje idealnie...
W środku filiżaneczki....
Do całości dla Pani Młodej tradycyjnie bukiet z ferrero rocher.Tym razem użyłam ozdobnych listków oraz całość umieściłam w rożku sizalowym.
Na koniec mój mały prezent z okazji 10 rocznicy ślubu...
Jedni dopiero zaczynają przygodę z sakramentalnym "tak"we dwoje, a my obchodzimy już 10 rocznicę ślubu.
Dziękuję za wszystkie miłe komentarze...pozwalają wierzyć w to co robię.Pozdrowienia i miłej niedzieli.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ferrero rocher.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ferrero rocher.. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 września 2012
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Serce boćka;-)
Początkowo miał być tylko bociek z wielkim sercem jako prezent ślubny.W efekcie bociek wyglądał tak:
Serce zostało zrobione techniką decoupage.
Jednak potem doszłam do wniosku, że jednak nie będę kupować kupować kwiatów tylko troszkę osłodzę Młodym życie.Ponadto panna Młoda jest wielkim łakomczuszkiem więc nie wróżę długiej żywotności dla mojego bukietu.
W każdym kwiatuszku z czekoladki jest mała perełka-przez co bukiet zyskał takiej elegancji.Nawet całość jest owinięta białą organtyną w serca.
Mam nadzieję, że bociek na wiosnę coś Młodym przyniesie;-) Przy okazji powstała mała anegdota w związku z bocianem.Padło zasadnicze stwierdzenie przez mojego młodszego syna: "Ja się urodziłem zimą, to jak bocian mnie przyniósł? Ty mnie WYPLUŁAŚ z brzuszka.."
Serce zostało zrobione techniką decoupage.
Jednak potem doszłam do wniosku, że jednak nie będę kupować kupować kwiatów tylko troszkę osłodzę Młodym życie.Ponadto panna Młoda jest wielkim łakomczuszkiem więc nie wróżę długiej żywotności dla mojego bukietu.
W każdym kwiatuszku z czekoladki jest mała perełka-przez co bukiet zyskał takiej elegancji.Nawet całość jest owinięta białą organtyną w serca.
Mam nadzieję, że bociek na wiosnę coś Młodym przyniesie;-) Przy okazji powstała mała anegdota w związku z bocianem.Padło zasadnicze stwierdzenie przez mojego młodszego syna: "Ja się urodziłem zimą, to jak bocian mnie przyniósł? Ty mnie WYPLUŁAŚ z brzuszka.."
czwartek, 14 czerwca 2012
Bukiety z ferrero rocher.
Na zakończenie przedszkola dla Pań przedszkolanek uczących mojego syna zrobiłam bukiety z ferrero rocher.Oczywiście dziękuję za kurs mamanicolki, dzięki której łatwo i sprawnie mi poszło zrobienie takich słodkich bukietów.Jakoś zdjęć przy takiej pogodzie pozostawia wiele do życzenia;-)
Małe zbliżenie i oczywiście fioletowe kwiatuszki to inwencja własna.
Małe zbliżenie i oczywiście fioletowe kwiatuszki to inwencja własna.
Ten jest w barwach biało czerwonych-oczywiście zupełnie spontanicznie.N uwagę zasługuje kokarda, serca dla pani Kasi i fakt , że uchwyt bukietu jest owinięty czerwoną wstążką.
i jeszcze widok z góry...
Subskrybuj:
Posty (Atom)







