Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frywolitki-Kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frywolitki-Kolczyki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 października 2012

Optymistycznie.

Już dawno polowałam na kordonek, jak ja to mówię tęczowy. Poczyniłam pierwsze próby i wyszły takie oto kolczyki frywolitkowe.Zachwyca mnie ta zmienność koloru przez co wydają się takie optymistyczne.
Planuję jeszcze zrobić do kompletu wisiorek na szyję, ale to już wplatając koraliki. Będzie na bogato;-))


Ponadto nadal jestem zachwycona filcowaniem.Tym razem zrobiłam sobie etui na telefon.Buźkę podpatrzyłam na tęczowym blogu ale  wykonanie jest  ręczne.Zauroczyły mnie różnorakie breloczki i myślę, że następnym razem właśnie będę chciała taki zrobić.


Na blogach w większości pojawiają się już śliczne bombki i anioły oraz  ozdoby choinkowe.Zawsze myślałam, że jest jeszcze czas, "a tu zima akurat przyszedł mróz i śnieg już spadł"..cytując Brzechwę, więc i ja zaczynam świąteczne ozdoby.
Pozdrawiam ciepło moje stałe czytelniczki.

piątek, 24 sierpnia 2012

Malinowe wachlarze...

Kochane żeby nie było, że ja nic nie robię to dziś tylko przedstawiam Wam moje kolczyki na ślub brata.Oczywiście do tego będzie wisiorek, ale niestety zabrakło mi kuleczek malinowych.
Wiele prac zaczęłam i powoli czekają na swoją kolej.Miałam szczere chęci reaktywować swoją maszynę do szycia.Kiedyś dużo szyłam i to głównie jakieś proste wykroje z burdy.Ostatnio chciałam uszyć właśnie poduszki do sypialni, ale jakby to powiedzieć delikatnie-chwilowo pani Łucznik odmówiła współpracy....Obecnie jestem na etapie paska-coś kiedyś Pandzioszka miała u Siebie, a podpatrzyła u Wioli.Mój  będzie czarny różami w kolorze malinowym bo wiadomo musi kolorystycznie do kolczyków pasować.
No i wreszcie zmobilizowałam się...szkolę się z angielskiego...i to też zajmuje mi sporo czasu.Dość już wywodów i szukania sobie wymówek odnośnie braku ciekawszych prac....
Acha i jeszcze jedna myśl mi się nasunęła postanowiłam się chyba bardziej otworzyć przed Wami, a nie tylko pisać suche posty co i jak..wreszcie spotkałam tu wiele ciepłych słów i pokrewnych duszyczek.
Swoją drogą ostatnio odkryłam (ba Blondynka), że wymyślając swój blog dwie pierwsze litery są moimi Inicjałami.Więc zmieniłam na M.Argherita;-))) Jeszcze tylko zdjęcia muszę jakimś stempelkiem opatrzyć..ale to wszystko musi poczekać na swoją kolej;-)))

Tymczasem miłego weekendu!!!!



                               Frywolitkowe kolczyki wg.Twórczych Inspiracji;-))

środa, 7 grudnia 2011

Deco-pudełeczko i jeszcze kolczyki.

Lubię ozdabiać wszelakie pudełeczka, zawsze mogą stanowić fajny i ciekawy prezent zarówno na biżuterię lub cukieraski, czy nawet  świąteczne pierniczki.W wyniku ciągłych chorób chłopców trochę cierpią moje robótki ręczne, bo wiadomo trzeba im jakoś czas zająć.Ostatnio wpadłam na pomysł połączenia sutaszu i decoupagu w medalionie.Efekt myślę,  że pokażę  w kolejnym poście.
Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa;-)
 Podobno przyjaciele to anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają latać.Zrobiłam sobie na sznureczku zwykłą bransoletkę ze srebrnymi aniołkami -niby prosta, ale jakże urocza i jest moim amuletem na te wszystkie smuteczki, co w duszy grają.Ach...


                   Pudełeczko z motywem aniołków ;-)


                 i moje ulubione frywolitkowe kolczyki- tym razem zrobione cieniowanym kordonkiem.

p.s.Poszukuje TĘCZOWEGO KORDONKA!!! wtedy kolczyki będą miały niespotykany urok....

czwartek, 1 grudnia 2011

Frywolitkowe róże.

No fakt ostatnio w związku z chorobą mam małe zaległości.Część prac już zaczęłam i jedyne co mi pozostaje to  wygospodarować trochę czasu aby je skończyć.Dziś wrzucam tylko moje pierwsze frywolitkowe róże wg.Bean.Oczywiście podpatrzone na zajączkowym blogu.Nie mniej jednak są tak urokliwe, ze tak bardzo zapragnęłam móc w nich jak to się mówi trochę "poszpanować" ;-)
A co za tym idzie już w związku z tym chodzi mi po głowie jeszcze taka sobie mała broszka.
Liczę na spokojny weekend aby oddać się całkowicie moim "robionkom".


                            Frywolitkowe kolczyki a'la różyczki ;-)

środa, 16 listopada 2011

Kolczyki i bałwanki..

Do ostatniego naszyjnika w kwiatuszki wreszcie zmobilizowałam się na dorobienie kolczyków;-) Spodobały mi się kolczyki wg.wzoru Wiki (fascinata.blox.pl), to i też w ramach ćwiczeń frywolitkowych sobie "udubałam".

           
                   Czerwone kwiatuszki z perełką i  niebieskie "esy floresy";-)

Dziś po raz pierwszy rano padał śnieg w Krakowie.No i może było tego co kot napłakał, ale ja już z chłopcami ulepiłam bałwanki.Co prawda z masy solnej, ale ba już czekają tylko na święta;-) Wzory podpatrzone z blogu Solmilar.Swoją droga kiedyś robiłam anioły z masy solnej, tylko rozdałam na święta i nie zrobiłam fotek.Ale nóż może jeszcze jakiś egzemplarz się uchował.Zobaczymy.


                           Bałwanki z masy solnej ;-)

wtorek, 1 listopada 2011

Czerń i bursztyn.

Dziś kolczyki z już wcześniej wspomnianym motywem.Bombki we fiolecie już czekają na swoje pięc minut przed obiektywem.Pewnie w następnym poście będą się prezentowac w całej swej okazałości.Jeszcze trochę do zrobienia zostało, ale powolutku i zdążę przed gwiazdką;-)
Cały czas jednak chodzą mi po głowie bombki decoupage ze zdjęciem, takie z  przekładką.Pewnie tak jak scrapy...muszą swoje odczekac w kolejce;-)

Mała rocznica- zaczynam piąty miesiąc blogowania i dłubania oraz odnajdywania tego co zwie się małą chwilą tylko i wyłącznie dla Siebie;-)))


                                      Bursztynowe i czarne kolczyki frywolitkowe ;-)
                                       

środa, 12 października 2011

Wspomnienie lata...

Siedzenie w domu sprzyja twórczości. No nie powiem poszalałam i zrobiłam frywolitkowy naszyjnik z bursztynami. Niby prosta kombinacja kółeczek odwróconych i kwiatek, ale przynajmniej troszkę poćwiczyłam słupki;-)Wiadomo cierpliwość trudna sztuka, ale nie od razu Kraków zbudowano..więc...uwaga: tara...

                             
                                  Frywolitkowy naszyjnik z bursztynami ;-)

Niebieskie kwiatuszki upiększyłam koralikami, zaczepiłam bigle, wykrochmaliłam-( nomen omen chyba pierwszy raz w życiu) i powstały pierwsze frywolitkowe kolczyki.


                                          Frywolitkowe kolczyki w moim ulubionym kolorze ;-)

Korzystam z chwili wolnego czasu i już powstają następne rękodzieła, a czy się spodobają komuś choć troszeczkę?- Zobaczymy ;-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...