piątek, 25 października 2013

Magnolie...

Nie wiem dlaczego,  ale właśnie tak nazwałam komplet biżuterii, którą ostatnio zrobiłam. Może dlatego, że  kwitnące magnolie mnie zawsze  zachwycają .Kolczyki miniaturki z kryształkami swarovskiego- kolorystyka biało różowa z koralikami toho. Zrobienie takich małych form jest bardzo pracochłonne..no chyba, że ja jestem najwolniejszą Sutaszystką świata;-) No ba ale zabrzmiało. Nie mniej jednak doskonalę formę.




Do kolczyków powstała podwójna bransoletka wg.schematu Weraph. Zawieszki z kryształkami doskonale komponowały się z kolczykami.



Tak, tak  poszalałam ze swoim obiektywem, ale tak bardzo chciałam uchwycić piękno i subtelność tego kompletu oczywiście licząc na to, że  spodoba się właścicielce.


I jeszcze kolaż...


Bardzo dziękuję wszystkim moim blogowym koleżankom za odwiedziny i miłe słowa. Zawsze do was wpadam na ukojenie oka i duszy...
Miałam już bardzo ambitny plan zabrania się już za malowanie bombek..a tu jeszcze pojawiły się zamówienia na prezenty mikołajkowe...i to moje ciągle w biegu..ale nie dziś już chillout...i red..red wine...;) a co mi tam nareszcie weekend;-)


niedziela, 20 października 2013

Lawendowa Sowa i howlity.

Kolczyki z howlitami to połączenie butelkowej zieleni i różu .Dla sympatycznej  i zielonookiej dziewczyny- tylko takimi informacjami dysponowałam. Ale jak stwierdził kolega  muszą się podobać, bo najważniejsze, że to prezent od niego...


Kolejna sutaszowa sowa tym razem w odcieniach filetu. Agat opleciony koralikami, a całość zawieszona na skręcanym sznurku.





No i wiadomo ja ciągle w poszukiwaniu cienia...

poniedziałek, 14 października 2013

Koralowe gody, łabędzie i plażowe pierniczki.

Bardzo dużo czasu poświęciłam na ten naszyjnik.Koral jako kamień  idealnie pasował na prezent z okazji koralowych godów.Kamień opleciony jest koralikami toho w technice haftu koralikowego.Całość umieszczona na biało-srebrnym sznurze koralikowym z domieszką czerwieni.






Dodatkowo na 35 rocznicę ślubu zrobiłam z białych ręczników dwa łabędzie.Są one symbolem miłości i wierności i jako jedyne ptaki łączą się w pary na całe życie.




Ponieważ obchody koralowych godów zbiegły się z 60-tymi  urodzinami zrobiłam dość nietypowy prezent. Sam solenizant ma duże i czasem bardzo pikantne poczucie humoru. Upiekłam więc  60 pierniczków w kształcie ...no właśnie zobaczcie sami...do tego lukier i tak powstały plażowe pierniczki. I nie bynajmniej, że Solenizant to już stary piernik tylko na osłodę jeszcze ... to tylko w takiej formie...




środa, 9 października 2013

Rudy.

"Przyszła jesień do fryzjera,
Proszę mną się zająć teraz.
Lato miało włosy złote,
Ja na rude mam ochotę.

Mówi fryzjer: Rzeczywiście!
Dookoła rude liście,
Rude drzewa, rude krzaki,
Chyba modny kolor taki! (...)"

Ja jednak wolę żyć z przeświadczeniem, że mężczyźni jednak wolą blondynki. Ale biżuteria jak najbardziej dziś na rudo, a jakże!!!
Kolejna sutaszowa sowa z piaskiem pustyni, ale tym razem bardziej dopracowana..no przynajmniej tak mi się wydaje.



I tradycyjnie bransoletka i kolczyki także w barwach jesiennych.


Kolczyki miały być kuleczki jednak zdecydowałam się na rurki z zawieszkami w kształcie sowy.





środa, 2 października 2013

www.Andrzej.30

Długo myślałam nad prezentem urodzinowym dla mojego brata-informatyka. Na małe buteleczki różnokolorowych wódek nakleiłam ze starej klawiatury literki, które utworzyły napis ANDRZEJ 30. Dodatkowo były jeszcze 3 klawisze: CTRL, ALT, DEL. Całość była umieszczona w ocynkowanym wiaderku, z wrzosami. Jednym słowem powstało Wrzosowe Wiadro Wódki czyli www.andrzej.30
 :)
Dopełnieniem stały się życzenia : "CTRLoluj swoje zachowanie, szukaj ALTernatywnych rozwiązań i DELektuj się każda chwilą!!!

Jeszcze raz wszystkiego najlepszego;)))




...i jeszcze mój pierwszy kolaż ...



środa, 25 września 2013

Cin-Cin i Sutaszowe Pawie Oczka;-))

Kolorystyka nie przypadkowa, bo sutaszowe pawie oczka są bardzo podobne do moich ostatnich oleandrów.Tym razem wykorzystałam jadelity i przeźroczyste kryształy swarovskiego. Czekałam tylko na słońce aby je uwiecznić, bo jak przeczytałam kiedyś w mądrym poradniku to światło w zdjęciach jest najważniejsze.Nie doczekałam się go  jednak, choć zdjęcia i tak są udane..tak myślę. Dostałam skrzydeł, po tym jak Ewelinka ostatnio pochwaliła moje zdjęcia.A ona wie co to wprawne oko...

 




Jeszcze w lipcu zrobiłam butelkę Cin Cin-a na Rocznicę ślubu. Nie powiem bo sami Jubilaci otwarli ją  nad Adriatykiem. I na koniec parafrazując Wieszcza..." I ja tam byłam, miód i wino piłam"..a co zrobiłam w posta umieściłam.


niedziela, 15 września 2013

PrzeROMBANE bransoletki...

Tym razem motyw w ROMBY oczywiście wg.schematu Weraph. Nawlekanie tak dużej ilości koralików i to w odpowiedniej sekwencji  jest bardzo mozolne. Oczywiście  pomyliłam się w nawlekaniu, ale ponieważ i tak "owa pomyłka" wyszła w całym schemacie, to jak mawiała moja babcia: " Mądry nie zauważy, a głupi pomyśli, że tak ma być". I może jest coś w tym stwierdzeniu.
Jednym słowem " przeROMBANE"  nawlekanie ale ROMBY bardzo udane.








A ROMBY pasują, bo tak jak i w życiu teraz...przerąbane...ach.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...