wtorek, 4 lutego 2014
W kolorze serca...
czwartek, 23 stycznia 2014
Babuszkowa broszka..
Dla mojej kochanej babci zrobiłam sutaszową broszkę. Kamea, czarne onyksy i koraliki toho. Zasadnicze pytanie tylko brzmi: czy się spodoba?
Obecnie jestem w trakcie robienia naszyjnika sutaszowego i mam nadzieję, że wystarczy mi cierpliwości.
Będzie czerwień i kryształy, czyli w sam raz do małej czarnej. Trzymajcie kciuki !!!
Obecnie jestem w trakcie robienia naszyjnika sutaszowego i mam nadzieję, że wystarczy mi cierpliwości.
Będzie czerwień i kryształy, czyli w sam raz do małej czarnej. Trzymajcie kciuki !!!
czwartek, 9 stycznia 2014
Light pink, zima w kieliszku i renierki-Ani.
Witam wszystkich serdecznie w Nowym Roku;-) Cieszę się, że kolejny już rok będę mogła realizować swoje pomysły prowadząc dalej mojego bloga i jednocześnie podziwiać wszystkie cudeńka na waszych blogach. Ja zaczęłam rok trochę niefortunnie, bo od anginy, także póki co natchnienia i siły brak na sutaszowanie.
Udało mi się dokończyć tylko kolczyki w tonacji ciemnego różu.
Jeszcze przed świętami ostatnim rzutem na taśmę udało mi się zrobić zimowy pejzaż w kieliszku, a to tylko dlatego, że w hurtowni zwyczajnie zabrakło już bombek. Bardzo okazyjnie prezentował się na wigilijnym stole, każdy zerkał i choć na chwilę miał namiastkę zimy...
Na konie pokażę Wam jeszcze cudne reniferki jakie dostałam od jednej blogowej koleżanki Ani, u której nie tylko takie cudeńka mnie zachwycają, ale także precyzyjny i finezyjny sutasz...zresztą zobaczcie sami..
Udało mi się dokończyć tylko kolczyki w tonacji ciemnego różu.
Jeszcze przed świętami ostatnim rzutem na taśmę udało mi się zrobić zimowy pejzaż w kieliszku, a to tylko dlatego, że w hurtowni zwyczajnie zabrakło już bombek. Bardzo okazyjnie prezentował się na wigilijnym stole, każdy zerkał i choć na chwilę miał namiastkę zimy...
Na konie pokażę Wam jeszcze cudne reniferki jakie dostałam od jednej blogowej koleżanki Ani, u której nie tylko takie cudeńka mnie zachwycają, ale także precyzyjny i finezyjny sutasz...zresztą zobaczcie sami..
Są rozkoszne.Dziękuję Aniu raz jeszcze...
Jeszcze raz wszystkiego dobrego w Nowym Roku;-)))
Etykiety:
Boże narodzenie,
Inne,
pejzaże w bombkach,
sutasz,
Sutasz-Kolczyki
wtorek, 24 grudnia 2013
Zimowe pejzaże w bombkach cz.3.
I prawie dobrnęłam do końca. No można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że jeśli szukacie śniegu, to tylko znajdziecie go tutaj..w moich bombkach, bo tam to śniegu po pas...i nie tylko.
Mikołaj już biegnie z prezentami...
Bałwanek urządził sobie niezłą ślizgawkę...
Aniołek jak zwykle z sercem przepełnionym miłością...
A wszystko i tak szczelnie zamknięte w szklanych bombkach...
Wszystkim odwiedzającym anonimowo, komentującym, oraz blogowym koleżankom składam serdeczne życzenia z okazji Świat Bożego Narodzenia.
Spokoju, radości miłości... i...
Mikołaj już biegnie z prezentami...
Bałwanek urządził sobie niezłą ślizgawkę...
Aniołek jak zwykle z sercem przepełnionym miłością...
A wszystko i tak szczelnie zamknięte w szklanych bombkach...
Wszystkim odwiedzającym anonimowo, komentującym, oraz blogowym koleżankom składam serdeczne życzenia z okazji Świat Bożego Narodzenia.
Spokoju, radości miłości... i...
niedziela, 22 grudnia 2013
Zimowe pejzaże w bombkach cz.2.
Na przekór tego co za oknem, u mnie zima w pełni .Zabawa w Panią Zimę zakończona i dziś kolejne bombki z zimowym pejzażem .
Udało mi się ulepić bałwanka...
Udało mi się ulepić bałwanka...
...zaglądnąć do górskiej chatki zasypanej śniegiem...
..i nawet już powoli poczuć magię nadchodzących Świąt...
Na koniec i tak wszystko zamknęłam w szklanych bombkach i powiesiłam na stojaczkach z kokardkami.
Bombki mają średnicę 10 cm, więc nie bardzo można poszaleć na takiej przestrzeni z aranżacjami.
Zrobiłam jeszcze trzy bombki o średnicy 14cm, no ale to już kolejnym poście...
sobota, 14 grudnia 2013
Zimowe pejzaże w bombkach...
Wreszcie udało mi się skończyć moje pierwsze pejzaże w bombkach. Świetna zabawa wymagająca sporo cierpliwości, ale warto poczekać na końcowy efekt.Najpierw składałam domki, potem sypałam śniegiem, robiłam lampki, wszystko oczywiście układałam na śniegu, jeszcze droga, kamyczki i ... ale co się będę rozpisywać..sami zobaczcie...
... a potem zamykałam moje aranżacje w szklanych bombkach...
Kolejna bomba o średnicy 10 cm z aniołkiem pośród cisów i jedną lampą przy ścieżce do domku...
..ho..ho..ho... mówi renifer dzwoniąc swoim małym dzwoneczkiem pośród leśnych choinek..
Kolejne już wkrótce. Mimo gorączki przedświątecznej warto znaleźć czas na takie aranżacje...potem postawić na biurku i przenieść się w zaczarowany świat niczym z Opowieści Wigilijnej Dickensa...
... a potem zamykałam moje aranżacje w szklanych bombkach...
Kolejna bomba o średnicy 10 cm z aniołkiem pośród cisów i jedną lampą przy ścieżce do domku...
..ho..ho..ho... mówi renifer dzwoniąc swoim małym dzwoneczkiem pośród leśnych choinek..
Kolejne już wkrótce. Mimo gorączki przedświątecznej warto znaleźć czas na takie aranżacje...potem postawić na biurku i przenieść się w zaczarowany świat niczym z Opowieści Wigilijnej Dickensa...
wtorek, 10 grudnia 2013
The final countdown...
Podobno to już ostatni dzwonek, aby zabrać się za ozdoby świąteczne. Tymczasem ja zrobiłam mój pierwszy dzwonek..to taki mały wstęp do bombek z krajobrazem w środku .Nałożyłam śniegu, posadziłam małe krzaczki i tak dynda sobie ten bałwan dzwońcy...
Kolejna bombka z przekładką ze zdjęciem...z dobrego źródła wiem, że bardzo się podobała. Druga strona ozdobiona techniką decoupage, z nałożeniem pasty strukturalnej. Wydaje się, że na bombce rzeczywiście zalega śnieg...choć nie wiem, czy na zdjęciu udało się to akurat uchwycić.
I na koniec wiadomo jeszcze jeden sznur koralikowy.Motyw w kwiatuszki z kulką szambala.
Tymczasem ja zmykam...do mojego świata zamkniętego w magicznej bombce...ale to już w następnym poście;-)))
Kolejna bombka z przekładką ze zdjęciem...z dobrego źródła wiem, że bardzo się podobała. Druga strona ozdobiona techniką decoupage, z nałożeniem pasty strukturalnej. Wydaje się, że na bombce rzeczywiście zalega śnieg...choć nie wiem, czy na zdjęciu udało się to akurat uchwycić.
I na koniec wiadomo jeszcze jeden sznur koralikowy.Motyw w kwiatuszki z kulką szambala.
Tymczasem ja zmykam...do mojego świata zamkniętego w magicznej bombce...ale to już w następnym poście;-)))
Etykiety:
bombki,
Boże narodzenie,
Decoupage,
naszyjnik,
sznury koralikowe
Subskrybuj:
Posty (Atom)


