środa, 20 listopada 2013

"Lady in Red..

..is dancing with me..cheek to cheek.." Uwielbiam tę piosenkę...
Komplet powstał na specjalne zamówienie...dlatego właśnie Lady in Red. Kolczyki z kulkami szambala, koraliki toho, zapięcia angielskie i improwizacja w procesie szycia...



Bransoletka podwójna w kropeczki wg.Weraph. Grubość koralików uwaga 2,3 mm- nawlekanie na kordonek - bez komentarza;) Naszyjnik również wykonany tą techniką.



I jeszcze całość w komplecie...




W zasadzie to plan na najbliższe dni jest dość prosty..kończę temat bransoletek i zaczynam budować, projektować  i bawić się w Panią Zimę...i  oby tylko serce mi tylko  nie zmroziło od tego wszystkiego...ale na efekty jeszcze niestety przyjdzie trochę poczekać...


sobota, 16 listopada 2013

Gąsienica z zodiakiem i rocznicowa butelka.

Kolejny sznur koralikowy tym razem zwany potocznie gąsienicą.Schemat Weraph, debiut w takiej formie i od razu chęć stworzenia kolejnej tym razem ciut szerszej.Jako zawieszek użyłam znaków zodiaku, chociaż wybierając tylko i wyłącznie same zawieszki, czy tulejki można stworzyć każdorazowo zupełnie inną bransoletkę.


Do bransoletki w podobnej kolorystyce zrobiłam sutaszowe kolczyki z kulkami szambala.






A całość prezentuje się tak...




Jakiś czas temu powstała jeszcze butelka szampana na 10 rocznicę ślubu.Zdjęcia udało mi się jeszcze zrobić w piękny jesienny dzień.Teraz o dobre światło już coraz gorzej.


W temacie bombek choinkowych dalej głucha cisza...a czasu coraz mniej  " kruca-bomba, mało casu "- jak mawiał jeden reżyser - i jak zwykle wszystko na raz do zrobienia ;)))


piątek, 25 października 2013

Magnolie...

Nie wiem dlaczego,  ale właśnie tak nazwałam komplet biżuterii, którą ostatnio zrobiłam. Może dlatego, że  kwitnące magnolie mnie zawsze  zachwycają .Kolczyki miniaturki z kryształkami swarovskiego- kolorystyka biało różowa z koralikami toho. Zrobienie takich małych form jest bardzo pracochłonne..no chyba, że ja jestem najwolniejszą Sutaszystką świata;-) No ba ale zabrzmiało. Nie mniej jednak doskonalę formę.




Do kolczyków powstała podwójna bransoletka wg.schematu Weraph. Zawieszki z kryształkami doskonale komponowały się z kolczykami.



Tak, tak  poszalałam ze swoim obiektywem, ale tak bardzo chciałam uchwycić piękno i subtelność tego kompletu oczywiście licząc na to, że  spodoba się właścicielce.


I jeszcze kolaż...


Bardzo dziękuję wszystkim moim blogowym koleżankom za odwiedziny i miłe słowa. Zawsze do was wpadam na ukojenie oka i duszy...
Miałam już bardzo ambitny plan zabrania się już za malowanie bombek..a tu jeszcze pojawiły się zamówienia na prezenty mikołajkowe...i to moje ciągle w biegu..ale nie dziś już chillout...i red..red wine...;) a co mi tam nareszcie weekend;-)


niedziela, 20 października 2013

Lawendowa Sowa i howlity.

Kolczyki z howlitami to połączenie butelkowej zieleni i różu .Dla sympatycznej  i zielonookiej dziewczyny- tylko takimi informacjami dysponowałam. Ale jak stwierdził kolega  muszą się podobać, bo najważniejsze, że to prezent od niego...


Kolejna sutaszowa sowa tym razem w odcieniach filetu. Agat opleciony koralikami, a całość zawieszona na skręcanym sznurku.





No i wiadomo ja ciągle w poszukiwaniu cienia...

poniedziałek, 14 października 2013

Koralowe gody, łabędzie i plażowe pierniczki.

Bardzo dużo czasu poświęciłam na ten naszyjnik.Koral jako kamień  idealnie pasował na prezent z okazji koralowych godów.Kamień opleciony jest koralikami toho w technice haftu koralikowego.Całość umieszczona na biało-srebrnym sznurze koralikowym z domieszką czerwieni.






Dodatkowo na 35 rocznicę ślubu zrobiłam z białych ręczników dwa łabędzie.Są one symbolem miłości i wierności i jako jedyne ptaki łączą się w pary na całe życie.




Ponieważ obchody koralowych godów zbiegły się z 60-tymi  urodzinami zrobiłam dość nietypowy prezent. Sam solenizant ma duże i czasem bardzo pikantne poczucie humoru. Upiekłam więc  60 pierniczków w kształcie ...no właśnie zobaczcie sami...do tego lukier i tak powstały plażowe pierniczki. I nie bynajmniej, że Solenizant to już stary piernik tylko na osłodę jeszcze ... to tylko w takiej formie...




środa, 9 października 2013

Rudy.

"Przyszła jesień do fryzjera,
Proszę mną się zająć teraz.
Lato miało włosy złote,
Ja na rude mam ochotę.

Mówi fryzjer: Rzeczywiście!
Dookoła rude liście,
Rude drzewa, rude krzaki,
Chyba modny kolor taki! (...)"

Ja jednak wolę żyć z przeświadczeniem, że mężczyźni jednak wolą blondynki. Ale biżuteria jak najbardziej dziś na rudo, a jakże!!!
Kolejna sutaszowa sowa z piaskiem pustyni, ale tym razem bardziej dopracowana..no przynajmniej tak mi się wydaje.



I tradycyjnie bransoletka i kolczyki także w barwach jesiennych.


Kolczyki miały być kuleczki jednak zdecydowałam się na rurki z zawieszkami w kształcie sowy.





środa, 2 października 2013

www.Andrzej.30

Długo myślałam nad prezentem urodzinowym dla mojego brata-informatyka. Na małe buteleczki różnokolorowych wódek nakleiłam ze starej klawiatury literki, które utworzyły napis ANDRZEJ 30. Dodatkowo były jeszcze 3 klawisze: CTRL, ALT, DEL. Całość była umieszczona w ocynkowanym wiaderku, z wrzosami. Jednym słowem powstało Wrzosowe Wiadro Wódki czyli www.andrzej.30
 :)
Dopełnieniem stały się życzenia : "CTRLoluj swoje zachowanie, szukaj ALTernatywnych rozwiązań i DELektuj się każda chwilą!!!

Jeszcze raz wszystkiego najlepszego;)))




...i jeszcze mój pierwszy kolaż ...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...