środa, 13 marca 2013

Bransoletka Afrodyty.

Juz nie tylko za wiosną, ale za urlopem chyba tęsknię najbardziej.Wskutek czego pokusiłam się o kolejne wyzwanie. Brasoletka w odcieniach ciepłego morza, tej głębi lauzorowych wybrzeży  czyli jednym słowem słonecznej Grecji. "Zawijaski" sutaszowe z koralikami toho stanowią również nawiązanie do starożytności, a konktretnie do woluty.Wszelkie świątynie i budowle były wznoszone były właśnie w stylu jońskim.
Zresztą chyba gdzieś na plaży mogła zgubić ją Afrodyta wyłaniając się z piany morskiej...






 ...i mała prezentacja na ręce






Bransoletkę Afrodyty zgłaszam na wyzwanie w Kreatywnym Kufrze.

8 komentarzy:

  1. Śliczna bransoletka, lubię takie masywne biżutki.
    Chciałam również zauważyć że pięknie wiosennie na Twoim blogu. Margaretkowo :-))

    OdpowiedzUsuń
  2. cudna pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  3. wystrój bloga świetny :) a bransoletka jest zjawiskowa :) rozkręciłaś się Margerytko :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. fajna interpretacja i bransoletka też :) jak nic grecki wzorek!

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia w wyzwaniu.Serdecznie pozdrawiam i dziękuję.papa

    OdpowiedzUsuń
  6. Margherito! Za Twoje wyjatkowe prace pełne świeżości i pomysłowości dostajesz wyróżnienie! Zapraszam do zabawy na moim blogu http://maksete.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każde miłe i stokrotkowe słowo...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...