piątek, 5 czerwca 2015

Różności i zaległości...

Całkowicie pochłonięta realizowaniem zamówień i brakiem mojego laptopa, narobiłam sobie blogowych zaległości.
Na początek jeszcze majowe okoliczności.Kartki na Komunię oraz odlewane aniołki,  w ramach podziękowań dla gości.Każdy był jeszcze pięknie zapakowany i z dedykacją, ale już nie doczekały się uwiecznienia na fotografii.




Powstałą także skrzyneczka na "Dzień Mamy".Przecierana z bzem i dedykacją.





Parę "mądrości życiowych"..na podkładkach pod kubeczki :)



Oraz dwie duże tablice w różnych kształtach do powieszenia w domu...








poniedziałek, 11 maja 2015

W klimacie retro...

Tym razem cztery pudełka w klimacie retro. Przecierania w stylu Shabby chic i ten klimat zakochanych par. Aniołki, amorki, kropeczki i wstążeczki, a każda inna bo przecież  każda musi być jedyna w swoim rodzaju. Dziś hurtowo, ale trzeba nacieszyć oko każdym detalem.
Więc voila:








i jeszcze w środku z dedykacjami...







W pionie...


I w poziomie...


I sama nie wiem które najładniejsze...?

wtorek, 28 kwietnia 2015

Okazyjne pudełeczka.

Pudełeczko na Komunię miało być pierwotnie w innym klimacie.Po raz kolejny w trakcie pracy zmieniam koncepcję.Może taki mój urok...





I jeszcze Misiu w wersji Blue..jedno jest pewne Podoba MI SIĘ:)






środa, 15 kwietnia 2015

Coś Optymistycznego...

Szkatułka na biżuterię, dla pewnej Pani grającej na saksofonie, kochającej muzykę i słoneczniki...myślę, że trafiłam w gust. Boki transferowane, bo nie mogłam znaleźć motywu z nutkami.Całość Optymistyczna w sam raz na wiosnę.














:)

wtorek, 7 kwietnia 2015

Decoupage w różnych odsłonach.

Jeszcze w okresie przygotowań świątecznych powstało parę prac decoupage. Podkładki i serwetnik z motywem różanym z pewnością cieszą oczy jednej miłej rodzince.




Skrzyneczka na ślubny prezent z symbolem nieskończoności. Transfer i przecieranie, całość wielokrotnie lakierowana.





Świeczniki z "sowim" motywem...



I zakochane łabędzie z ręczników..choć nie udało mi  się ich lepiej skadrować...



środa, 1 kwietnia 2015

Czarno to widzę...

I to dosłownie.
Kolejne jajka to transfer, zakrapianie farbą, sznurek jutowy i jakieś ozdobne gadżety.
Niby ostatnie, a jednak żadne się w domu się nie ostało.










Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...